Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 125 599 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


A tak nie do tematu...

wtorek, 18 października 2011 20:44

Dobra... obiecałam, że napiszę coś o książce " Ania z Wyspy Księcia Edwarda" , ale jakoś mi się nie chce, a po za tym to nie chciałabym zdradzać treście książki. :) Mogę tylko powiedzieć, że jest super !! :D 

 

A tak nie do tematu naszego bloga, pragnęłabym zamieścić tu wiersz Adama Mickiewicza p.t. "Upiór" z dramatu " Dziady" . :) 

Mi osobiście bardz osię ppodoba ten wiersz, nie wiem czy wam też się spodoba, ale przeczytajcie. ;) 

 

Upiór 

 

Serce ustało, pierś już lodowata, 

Ścięły się usta i oczy zwarły; 

Na świecie jeszcze , lecz już nie dla świata!

Cóż to za człowiek? - Umarły. 

 

Patrz, duch nadziei życie mu nadaje, 

Gwiazda pamięci promyków użycza, 

 Umarły wraca na młodości kraje

Szukać lubego oblicza. 

 

Pierś znowu tchnęła, lecz pierś lodowata, 

Usta i oczy stanęły otworem, 

Na świece znowu, ale nie dla świata; 

Czymże tez człowiek? - Upiorem. 

 

Ci, którzy bliżej cmentarza mieszkali, 

Wiedzą, iż upiór ten co rok sie budzi, 

Na dzień zaduszny mogiłę odwali

i dąży pomiędzy ludzi. 

 

Aż gdy zadzwonią na niedzielę czwartą, 

Wraca się nocą opadły na sile, 

Z pierśią skrwawioną, jakby dziś rozdartą, 

Usypia znowu w mogile. 

 

Pełno jes wieści o nocnym człowieku, 

Żyją, co byli na jego pogrzebie,

Słychać, iż zginął w młodocianym wieku, 

Podobno zabił sam siebie. 

 

Teraz zapewne wieczne ciepi kary, 

Bo smutnie jęczał i płomieniem buchał;

Niedawno jeden zakrystian stary

Obaczył go i podsłuchał. 

 

Mówi, iż upiór, skoro wyszedł z ziemi, 

Oczy na gwiazdę poranną wywrócił, 

Załamał ręce i usty chłodnemi 

Takową skargę wyrzucił: 

 

" Duchu przeklęty, po co śród parowu

Nieczułęj ziemi ogień życia wzniecasz? 

Blasku przeklęty, zgasłeś i znowu, 

Po co mi znowu przyświecasz? 

 

O sprawiedliwy, lecz straszny wyroku! 

Ujrzeć ją znowu, poznać się, rozłączyć;

I com ucierpiał, to cierpieć co roku, 

i jakem skonczył, zakończyć. 

 

Żebym Cię znalazł, muszę między zgrają

Bładzić, z drugiego wyszedłszy ukrycia;

LEcz nie dbam, jak mię ludzie powitają;

Wszytkiemu doznał z ażycia. 

 

Kiedyś patrzyła, musiałem jak zbrodzień 

Odwracać oczy; słyszałem co dzień i musiałem co dzień 

Milcześ jak deska grobowa. 

 

Śmieli się niegdyś przeyjaciele młodzi, 

Zwali tęsknotę dziwactwem, przesadą;

Starszy ramieniem ściska i odchodzi

Lub mądrą nudzi mię radą. 

 

Śmieszków i radców zarówno słuchałem, 

Choć i sam może nie lepszy od drugich, 

Sam bym się gorszył zbytecznym zapałem

Lub śmiał się z żalów zbyt długich. 

 

Ktoś inny myślał, że obrażam ciebie, 

Uwłaszczam jego rodowitej dumie;

Przecież ulegał grzeczności, potrzebie, 

Udawał, że nie rozumie. 

 

Lecz i ja dumny, żem go równie zbadał; 

Choć mię nie pyta, chociaż milczeć umiem; 

Mówiłem gwałtem, a gdy odpowiadał, 

Udałem, że nie rozumiem. 

 

Ale kto nie mógł darować mi grzechu, 

Ledwie obelgę na ustach przytrzyma, 

Niechętnie lica gwałci do uśmiechu

I litość kłamie oczyma; 

 

Takiemu tylko nigdym nie przebaczył, 

Wszakżem skargami nigdy ust niue zmazał, 

Anim pogardy wymówić nie raczył, 

Kiedym mu uśmiech okazał. 

 

Tegoż dziś doznam, jeśli dziką postać

Cudzemu światu ukażę spod cieni; 

Jedni mię będą egzorcyzmen chłostać, 

Drudzy uciekną zdziwieni. 

 

Ten dumą śmieszy, ten litością nudzi, 

Inny szyderskie oczy zechce krzywić. 

Do jednej idąc, za cóż tyle ludzi

Muszę obrażać lub dziwić ? 

 

Cóżkolwiek będzie, dawnym pójdę torem;

Szydercom litość, śmiech litościwemu. 

Tylko, o luba! tylko ty z upiorem

Powitaj się po dawnemu. 

 

Spojrzyj i przemów, daruj małą winę, 

Że śmiem do ciebie raz jeszcze powróć, 

Mara przeszłości, na jedną godzinę

Obecne szczęście zakłócić. 

 

Wzrok twój, nawykły do świata i słońca, 

Może siętrupiej nie ulęknie głowy, 

I może raczysz cierpliwie do końca

Grobowej posłuchać mowy. 

 

I ścigać myśłi po przeszłych obrazach 

Błądzące jako pasożytne ziele, 

Które śród gmachu starego po gałązach 

Rozpierzchłe gałązki ściele." 


Podziel się
oceń
1
3

komentarze (1) | dodaj komentarz

NOWOŚĆ !

czwartek, 18 sierpnia 2011 18:41

A otóż to ! 

 

Nowość na polskich półkach księgarni. "Ania z Wyspy Księcia Edwarda" jako ostatni tom przygód o naszej kochanej rudowłosej Ani, wydany wiele lat po śmierci autorki.  

 

" Życzeniem Lucy Maud Montogemery było, aby ta książka zamykałą cykl o najsłynniejszej rudowłosej bohaterce wszech czasów. Tekst dostarczony wydawcy tuż przed śmiercią autorki nigdy nie ukazał się w całości. Jego premiera w Kanadzie w 2009 roku wywołała sensację na rynku wydawniczym i zachwyt czytelników. " 

 

 Pewnie niektórzy z was też nie wiedzieli wcześniej o tej książce. Otóż ja też. Natknęłam się na nią dopiero w miejscowej księgarni i kiedy nie miałam swoich oszczędności i rodzice nie chcieli mi jej kupić mało co nie wyszłam z księgarni z płaczem. :D Jednak dzisiaj ją kupiłam! Nazbierałam trochę pieniędzy, a mama dołożyła mi resztę i tak "Ania z Wyspy Księcia Edwarda" zagościłą na mojej półce. Jestem nią zachwycona. A więc kiedy ją przeczytam dokładnie ją opiszę, co może nakłoni Was, drodzy fani Ani, również do jej kupienia. ;) 


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (1) | dodaj komentarz

Kilka nowych blogów.

niedziela, 10 lipca 2011 13:30

Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy tego bloga!

 

Serdecznie zapraszamy Was na kilka nowych blogów prowadzonych przez nas.

http://lost-in-dreams.bloog.pl/ <--- blog Agaty

http://zycie-i-przezycia-julki.bloog.pl/ <--- blog Karoliny i naszej wspólnej koleżanki Julii .

http://zycievivien.bloog.pl/ <--- blog naszej koleżanki Oliwii .

 

Serdecznie zapraszamy !


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (0) | dodaj komentarz

Marzenia, biografia i zdjęcie.

poniedziałek, 14 marca 2011 23:12

Nie wiem, czy określenie "dzisiaj" jest jeszcze odpowiednia, bo jest już po 23 , jednak to jeszcze 14 marca. Ale do rzeczy:

 

Rzecz pierwsza:

Od jutra nasza klasa (moja i Karoli) zaczyna opracowywanie lektury "Ania z Zielonego Wzgórza"!! Jak się cieszę! Nawet wyobrażałam sobie taką sytuację: pożyczę od mojej przyjaciółki Ani (ona NAPRAWDĘ ma tak na imię) sukienkę, którą uszyła jej mama, taką w stylu sukienek Ani Shirley. Przed lekcją pójdę do łazienki z Karolą i przebiorę się w tą sukienkę i specjalnie spóźnię się na zajęcia. A! I uczeszę się w warkocze. Wejdę do klasy i powiem tak:

"Dzień dobry. Nazywam się Ania Shirley, to Diana Barry (pokażę na Karolinę), a Gilberta zgubiłyśmy po drodze. I przepraszamy za spóźnienie.".

W klasie pewnie wybuchną śmiechy, ale o to chodzi! Pewnie nie zrealizuję tego planu, ale warto pomarzyć, co nie? 

 

Rzecz druga:

Pani od polskiego rozmawiała dziś z nami nieco o lekturze. Powiedziała, że posiada BIOGRAFIĘ LUCY MAUD MONTGOMERY !! Wręcz nie mogę się doczekać! Grzebiąc w Google Grafika przez przypadek znalazłam okładkę biografii. Oto ona:

 

I jeszcze przez przypadek znalazłam wspaniałe zdjęcie Lucy Maud. Oto one:

 

Prawda, że ładne? Też tak sądzę. I jakież miała długie włosy, prawda? (Udziela mi się nastrój Ani. ;D )

 

To na razie tyle.

 

Pozdrawiam, Agata. ;)


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (3) | dodaj komentarz

:D

sobota, 05 marca 2011 14:00

Witam, witam . ;) 

Chciałabym sie podzielić pewną rzeczą, która mnie bardzo cieszy . ^^ A mianowicie w dzień opacowywania " Ani z Zielonego Wzgórza " w mojej szkole ( 14 marca ) Megan Follows ( aktorka, która wcieliła się w postać Ani Shirley ) będzie kończyć 43 urodziny !! Trzeba się podzielić tą wiadomością z panią od polskiego . :D 

Pozdrawiam , autorka bloga . ;) 


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (0) | dodaj komentarz

Geneza powieści Lucy Maud Montgomery .

czwartek, 03 marca 2011 17:11

Poniższy tekst bardzo mnie zaciekawił i muszę przyznać, że wcześniej go nie czytałam. :D ( A jestem naprawdę wielką fanką Ani ) 

 

Lucy Maud Montgomery pracowała nad „Anią z Zielonego Wzgórza” od wiosny 1904 roku do października 1905. Tłem historii, przedstawionej w powieści, było autentyczne zdarzenie z roku 1892. Wtedy to gazety na Wyspie Księcia Edwarda rozpoczęły akcje poszukiwania przybranych rodziców dla osieroconych dzieci z Anglii. Krewni Maud, Pierce i Rachel MacNeill, mieszkający w Cavendish, zdecydowali się na adopcję chłopca. Podobną decyzję podjęła inna para, John i Anne Clark. Wkrótce otrzymali wiadomość, że 22 września mają odebrać dzieci z Halifax. Pierce i John pojechali na stację po chłopców. Na miejscu okazało się, że czekał na nich pięcioletni chłopiec i trzyletnia dziewczynka. Z kartek, przyczepionych do ubrań dzieci, wynikało, że chłopiec miał trafić do rodziny Clark, a dziewczynka do MacNeillów. 

Po ukończeniu pracy nad książką Maud wysłała rękopis do pięciu wydawnictw, lecz powieść została odrzucona. Zawiedziona pisarka włożyła rękopis do starego pudła po kapeluszu i schowała na dnie szafy. Po jakimś czasie zamierzała skrócić utwór do kilku rozdziałów i wydać go jako powieść w odcinkach. Po roku zupełnie przypadkowo odnalazła zapomniany rękopis i zaczęła go czytać. Doszła do wniosku, że powieść nie jest wcale taka zła. Poszerzyła treść książki i wysłała do kolejnego wydawcy. W liście Lucy Maud Montgomery do Ephraima Webera z dnia 2 maja 1907 roku można odnaleźć fragment, w którym wspomina i pracy nad „Anią z Zielonego Wzgórza”:  "Przez całą jesień i zimę pracowałam nad książką. Nie pisnęłam o tym nikomu ani słowa, bo bałam się, iż nie znajdę dla niej wydawcy. Gdy wszystko było gotowe, posłałam egzemplarz do bostońskiego wydawnictwa, którego właścicielami są bracia L.C. Page, i dwa tygodnie temu, po dwóch miesiącach oczekiwań, dostałam odpowiedź. Przyjęli książkę i oferują mi 10% zysków ze sprzedaży!. "

Ósmego kwietnia 1907 roku wydawnictwo PAGE przysłało Maud oficjalną propozycję wydania „Ani z Zielonego Wzgórza”:  "Z przyjemnością donosimy, iż nasi czytelnicy wypowiedzieli się pozytywnie o Pani powieści dla dziewcząt pod tytułem „Ania z Zielonego Wzgórza”. Jeśli ustalone zostaną warunki satysfakcjonujące obie strony, z przyjemnością umieścimy Pani książkę w przyszłorocznym planie wydawniczym (…) Bylibyśmy wdzięczni, gdyby napisała nam Pani o swoich dalszych planach. Jeśli dysponuje Pani wolnym czasem, zachęcamy do kontynuowania podjętej pracy i napisania kolejnej powieści utrzymanej w podobnym klimacie." Lucy Maud Montgomery była zadowolona, że znalazła wydawcę, choć do samej powieści, która wkrótce miała przynieść jej międzynarodową sławę, nastawiona była nieco sceptycznie: Proszę nie myśleć, że oto powstała wielka powieść literatury kanadyjskiej. To jedynie książka dla młodzieży, a właściwie dla dziewcząt (…) Nie przypuszczam, aby odniosła wielki sukces i nawet nie marzę o innej grupie czytelników – pisała o książce w liście do Webera.

„Ania z Zielonego Wzgórza” ukazała się drukiem w 1908 roku i szybko zdobyła uznanie czytelników. Maud, zaskoczona sukcesem powieści, otwarcie przyznawała się do niedociągnięć fabuły: Mam wrażenie, że wszystko jest w porządku, ale jestem tak zmęczona tą bohaterką, że nie potrafię dostrzec w niej i w samej książce niczego dobrego. Trudno mi uwierzyć w pochwały, które wciąż słyszę. Pomimo takiego nastawienia zasiadła do pisania kolejnego tomu opowieści o rudowłosej Ani Shirley. 

Pisarce często zadawano pytania, czy Ania i inni bohaterowie powieści mają swoje realne wzorce. Choć sama główna bohaterka utworu jest postacią jak najbardziej wykreowaną przez autorkę, to w „Ani z Zielonego Wzgórza” można odnaleźć pewne zdarzenia z życia Lucy Maud Montgomery lub cechy bliskich jej osób, w które wyposażyła swoje postaci. Nadając rysy Ani Shirley pisarka wspominała o zdjęciu Evelyn Nesbit, które było jej natchnieniem podczas pracy nad powieścią. 

„Ania z Zielonego Wzgórza” została przetłumaczona na piętnaście języków, między innymi na: francuski, hiszpański, włoski, duński, fiński, szwedzki, norweski, holenderski, polski, japoński, islandzki i na język Braille'a (w wersji angielskiej). Rudowłosa Ania Shirley podbiła serca czytelników na całym świecie, o czym mogła przekonać się Montgomery, kiedy zaczęły napływać do niej listy z różnych krajów.


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (1) | dodaj komentarz

:)

sobota, 29 stycznia 2011 22:05

Drogie Czytelniczki tego bloga, 

 

Wiem, że Was zaniedbywałam i w ogóle, ale po pierwsze: miałam dużo nauki w szkole ( teraz mam ferie, więc pewnie znajdę trochę czasu na napisanie notki :)  ) , a po drugie: Już nie mam pomysłu na nowe notki !! Może mi trochę pomożecie i powiecie co chciałybyście jeszcze wiedzieć ?? ;) Postaram się to Wam napisać. 

 

              Pozdrowienia. ;D 


Podziel się
oceń
1
1

komentarze (1) | dodaj komentarz

Pierwowzór bohaterki i miejsca.

środa, 22 grudnia 2010 16:08

 

 

Inspiracją dla autorki był artykuł w gazecie mówiący o parze, której przez pomyłkę oddano do adopcji dziewczynkę zamiast chłopca, a mimo to zdecydowali się oni ją zatrzymać. Pisząc książkę Montgomery korzystała również z własnych doświadczeń z dzieciństwa. Jako niespełna dwuletnia dziewczynka została osierocona przez matkę, zaś jej ojciec oddał ją na wychowanie teściom. Lucy Maud Montgomery wychowana została przez dziadków Alexandra i Lucy Macneill w małej wiosce Cavendish na Wyspie Księcia Edwarda.

Pierwowzorem Zielonego Wzgórza, domu, w którym mieszkała tytułowa Ania stała się posiadłość Margaret i Davida Macneillów, opiekunów dużo młodszej od Lucy Maud Montgomery jej dalekiej kuzynki Myrtle Macneill (po mężu Webb). Sytuacja Myrtle, wychowywanej przez parę starszego rodzeństwa przypominała sytuację książkowej Ani Shirley, dlatego wiele osób uważało, że w osobach Maryli i Mateusza autorka sportretowała Macneillów. Ona sama konsekwentnie temu zaprzeczała. Po śmierci Macneillów Zielone Wzgórze weszło w posiadanie Myrtle i jej męża Ernesta Webba. W latach 1940. posiadłość stała się częścią Parku Narodowego Cavendish.

 

 

 

Pierwowzorem tytułowej bohaterki, jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, miała być nastoletnia modelka Evelyn Nesbit, której fotografię znalazła kiedyś autorka w jednym z amerykańskich magazynów. Montgomery wycięte zdjęcie Nesbit miała przypięte na tablicy nad swoim biurkiem.

 

   Evelyn Nesbit. 

 


Podziel się
oceń
2
1

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nowy bloog!

czwartek, 09 września 2010 20:23
Założyłyśmy blooga o Taylor Swift! Oto link: www.fani-taylor-swift.bloog.pl
Wbijajcie i dodawajcie komentarze!!

Pozrowinka, Agata i Karola.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Bloog

środa, 08 września 2010 19:50
Hej :) 
Kiedyś dawno temu założyłyśmy  bloog o Łucji Pevensie z '' Opowieści z Narni '' I dopiero niedawno go odświeżyłyśmy.  I chciałybyśmy  żebyście go odwiedziły. Jeszcze mamy tam mało to może byście nam trochę podpowiedziały :) Oto on : www.lucy-pevensie.bloog.pl 
Pozdrowienia :) Karolina i Agata :)

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 31 października 2014

Licznik odwiedzin:  12 171  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

O moim bloogu

Ten bloog będzie o przygodach Ani z Zielonego Wzgórza ;)

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 12171

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl